Wybory władz PZPN jesienią

Gospodarka Brak Komentarzy »

Jesień przyszłego roku to realny termin wyborów władz Polskiego Związku Piłki Nożnej – uważają zgodnie uczestnicy spotkania z udziałem przedstawicieli PZPN, UEFA, FIFA oraz Niezależnej Komisji Wyborczej, które odbyło się w środę w Zurychu.

W trwającej sześć godzin naradzie z udziałem prezydenta FIFA Josepha Blattera uczestniczyli m.in. pełniący funkcję szefa Niezależnej Komisji Wyborczej doradca prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego prof. Michał Kleiber, reprezentujący w komisji stronę rządową były kurator związku Marcin Wojcieszak, prezes PZPN Michał Listkiewicz, sekretarz generalny FIFA Jerome Valcke oraz przewodniczący Komisji Federacji Narodowych UEFA Jacob Erel.

- Było to bardzo owocne, toczone w miłej atmosferze spotkanie – powiedział prezes PZPN Michał Listkiewicz. – Wszyscy uczestnicy dyskusji wyrazili zadowolenie z uspokojenia sytuacji w polskiej piłce. Ustalono także procedurę działań, która ma doprowadzić do wyborów nowych władz związku.
Pierwszym krokiem będzie kolejny, trzeci w tym roku, zjazd, który dokona poprawek w statucie PZPN.

- FIFA nie wyobraża sobie wyborów nowych władz bez uwzględnienia prawa wyborczego przedstawicieli wszystkich środowisk, w tym futbolu kobiecego, futsalu, sędziów, trenerów oraz zawodników. Dlatego Walne Zgromadzenie PZPN musi dokonać niezbędnych poprawek w statucie. Ustalono, że odbędzie się ono jeszcze w tym roku, choć mam nadzieję, że zdążymy do końca listopada – poinformował Listkiewicz.

Przyjęty w styczniu nowy statut związku przyznawał przedstawicielom futbolu kobiecego, futsalu, sędziów, trenerów oraz piłkarzy dziesięć mandatów na zjazd wyborczy. W marcu zatwierdzenia statutu w tej wersji odmówił sąd. W kwietniu podczas kolejnego Walnego Zgromadzenia usunięto kontrowersyjny zapis, tak by zjazd wyborczy mógł się odbyć w 2007 roku. Sąd statut zatwierdził, a we wtorek oddalił również wszelkie skargi. Weto postawiła jednak FIFA.

- Sąd kierował się względami proceduralnymi, a nie zasadnością uwzględnienia interesów wszystkich środowisk piłkarskiej społeczności. FIFA wymaga jednak poprawy statutu – wyjaśnił Listkiewicz, dodając że prawnicy znaleźli rozwiązanie, które umożliwi zapewnienie prawa wyborczego przedstawicielom wszystkich środowisk i zostanie zaakceptowane przez sąd.

Podobnie uważa Michał Kleiber. – W kwestii zapewnienia reprezentacji wszystkich środowisk podczas zjazdu FIFA jest nieubłagana. Tych poprawek trzeba dokonać. To oczywiście opóźni proces wyborczy, ale innego wyjścia nie ma – powiedział doradca prezydenta RP.

- Miałem nadzieję, że wybory w PZPN odbędą się w tym roku. Komplikacje formalno-prawne jednak to uniemożliwiły. Po dokonaniu ostatecznych zmian w statucie, odbędą się wybory w okręgach, a następnie Walne Zgromadzenie wybierze nowe władze związku. Moim zdaniem realny termin to wrzesień przyszłego roku, gdyż wiosną wszyscy, mam nadzieję że łącznie z polskimi piłkarzami, będą pochłonięci przygotowaniami do Euro-2008 – dodał Michał Kleiber.

- Duże nadzieje wiążę z poprzedzającymi zjazd wyborami w okręgach. Będą one stanowić szansę wejścia w struktury związku nowych ludzi, choć zdaję sobie też sprawę ze związanej z tym niepewności, że wybrani zostaną ci sami delegaci. Jednak PZPN jest organizacją autonomiczną i ani FIFA, ani UEFA, ani Niezależne Komisja Wyborcza nie mają wpływu na demokratyczne decyzje delegatów. My czuwamy tylko nad tym, by wszelkie działania obecnych władz związku były zgodne z prawem – zakończył Kleiber.

- Na zjazd wyborczy wiosną przyszłego roku nie zgodziły się UEFA i FIFA. Nie tylko ze względu na zbliżające się mistrzostwa Europy, ale także na fakt, że wówczas następne wybory musiałyby się odbyć tuż przed Euro-2012, którego będziemy współgospodarzem, co mogłoby wywołać perturbacje w przygotowaniach – podkreślił Michał Listkiewicz.

Niezależna Komisja Wyborcza, z udziałem przedstawicieli FIFA, UEFA oraz rządu i pod kierownictwem Michała Kleibera, powstała w marcu tego roku w wyniku negocjacji prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego z szefem FIFA Josephem Blatterem w sprawie zażegnania konfliktu w polskim futbolu. Efektem jej powstania było cofnięcie przez ówczesnego ministra sportu Tomasza Lipca decyzji o ustanowieniu kuratora w PZPN. NKW ma nadzorować działania władz związku mające na celu doprowadzenia do nowych wyborów.

Źródło: Sport.onet.pl

Więcej kasy czy mniejszy stadion?

Gospodarka Brak Komentarzy »

Stadion na zaledwie 35 tys. i znacznie skromniej wyposażony – Poznań będzie musiał zweryfikować plany budowy obiektu przy Bułgarskiej, jeśli nie wywalczy większego dofinansowania z budżetu centralnego. Albo wyłoży pieniądze z własnej kasy.

O zaledwie 20 proc. dofinansowania z budżetu centralnego budowy stadionów w miastach-organizatorach Euro 2012, tj. w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu, poinformowała w sobotę na stadionie Lecha wicepremier Zyta Gilowska. Asystent pani premier Marek Hajbos zastrzegł, iż jest to wstępna propozycja rządu – wstęp do negocjacji.

Ta informacja wystarczyła jednak do tego, aby wystraszyć samorządy. Poznań i Gdańsk uznały, że przy tak nikłym dofinansowaniu nie są w stanie zbudować swych stadionów. Poznań do tej pory wydał na remont obiektu przy Bułgarskiej 60 mln zł, z czego 21,5 mln to pieniądze rządowe. Potrzebuje jeszcze 436 mln zł, a niezbędne minimum oczekiwane od rządu to 218 mln zł. Koszty szacowane przez pozostałe miasta są wyższe – Wrocław potrzebuje 520 mln zł, a Gdańsk – 670 mln zł.

Michał Borowski, koordynator ds. budowy stadionów w gabinecie minister sportu nie rozumie, dlaczego samorządy panikują. – Pani premier podała procenty, które – nawiasem mówiąc – są znane miastom już od sierpnia. Tabelka z symulacjami procentowymi wyszła z ministerstwa już dawno temu. Ma ją pani minister Jakubiak, a ona z kolei widziała się z premier Gilowską. I na ich podstawie pani premier podała orientacyjne kwoty. Co w tym złego? Do zorganizowania Euro 2012 potrzebujemy minimum czterech stadionów. One muszą powstać i muszą być dofinansowane. Chyba zatem nie jest od rzeczy, aby przekazać informację, iż te obiekty na pewno mogą na to dofinansowanie liczyć – mówi Borowski i dodaje: – Jeśli mówimy o procentach, to trzeba brać pod uwagę to, od czego są one liczone. Na razie sumy podane nam przez miasta są wzięte z księżyca. Tak sobie po prostu miasta wyliczyły, ale to nie są w żadnym razie kwoty obowiązujące.

Zdaniem koordynatora, trzeba się zastanowić, czy samorządy nie chcą budować stadionów ponad stan. – Dlaczego np. stadion w Gdańsku ma kosztować więcej niż poznański, skoro to takie same stadiony. Ja rozumiem, że ktoś może chcieć postawić w swoim mieście stadion nawet za 800 mln zł na 50 tys. miejsc. To jednak jego wybór. My sfinansujemy inwestycje w tym zakresie, jaki jest niezbędny do zorganizowania Euro.

Jakie to kryteria? – Samorządy je znają – mówi Borowski. UEFA wymaga np., aby stadion miał minimum 35 tys. miejsc pojemności. Poznań chce mieć stadion większy, czy zatem może liczyć na dofinansowanie tylko w tej minimalnej części? – Kiedy otrzymamy od samorządów kosztorysy, będziemy się zastanawiać nad tym, co i w jakim zakresie dofinansować – mówi Borowski. – Trzeba będzie zdecydować, czy dać więcej na mniej, czy odwrotnie. Czy sfinansować np. obóz treningowy w Sulejówku, czy tylko niezbędne stadiony. Musimy poznać plany, projekty budowy, przeanalizować je. W każdym razie w zależności od tego, jak bardzo rozbudowany ponad minimum ma być każdy stadion, to faktycznie może się okazać, iż samorządy otrzymają ok. 20 proc. dofinansowania jego budowy.

Jeśli tak, to Poznań będzie musiał albo dołożyć resztę z własnej kasy, albo zmodyfikować plany budowy stadionu. Już wycofał się z projektu przykrycia go zasuwanym dachem. Wiceprezydent miasta Maciej Frankiewicz pytany o to, jaki jest plan awaryjny, mówi na razie: – Będziemy apelować i wnioskować, aby tych pieniędzy było więcej. Mam nadzieję, że oferta rządu zostanie zmodyfikowana. Musi zostać.

Michał Borowski uważa, że decyzje o skali dofinansowania nie będą miały związku z wyborami: – 19 października jako termin dostarczenia kosztorysów to data przypadkowa. Materiały, które wtedy dostaniemy, będą wymagały wielotygodniowej obróbki. A to oznacza, że nikt nie wystąpi publicznie 20 października i nie ogłosi na dzień przed wyborami, że daje tyle pieniędzy temu i temu. To będzie po prostu niemożliwe, bo przed wyborami nie pojawią się w tej sprawie jakieś inne, nowe dane w porównaniu z obecnymi.

Odrzuca także argument, iż dofinansowanie budowy Stadionu Narodowego w Warszawie w 100 procentach jest niesprawiedliwe wobec innych miast. – Skoro jest to Stadion Narodowy, to powinno się to przejawiać także w dofinansowaniu. Nie mówimy przecież o stadionie Legii, który w całości jest finansowany przez warszawski samorząd. I, nawiasem mówiąc, Warszawa w tej sprawie nie wnioskowała o subwencje, tak jak inne miasta.

Jakubiak: jesteśmy dobrze przygotowani do Euro 2012

EURO 2012 Brak Komentarzy »

Jesteśmy dobrze przygotowani do Euro 2012, biorąc pod uwagę, że decyzja o wyborze organizatorów zapadła pół roku później niż zwykle – uważa minister sportu i turystyki Elżbieta Jakubiak.

Według Jakubiak półroczne opóźnienie podjęcia przez UEFA decyzji o wyborze gospodarzy Euro 2012 spowodowało, że Polska i Ukraina mają mniej czasu na przygotowania. – Ja nie zamierzam tego czasu oddawać UEFA, mamy zamiar odzyskać te pół roku, jeśli chodzi o terminy przygotowań do Euro. Rozmawiamy ze sobą dość twardo. Oni wymagają ode mnie, żebym przygotowała piękny teatr – za widowiska odpowiadają oni. Będę chciała uzyskać czas na realizacje przedsięwzięć – zapowiedziała minister sportu podczas konferencji prasowej w Opolu.

Zdaniem Jakubiak, która w środę przebywała na Opolszczyźnie odwiedzając obiekty sportowe przygotowywane z myślą o piłkarskich mistrzostwach Europy, Polska nie ma powodu obawiać się zaplanowanej na listopad wizytacji koordynatorów UEFA.

Zdaniem minister problemy może spowodować sprawa dworców kolejowych w miastach, gdzie przewidziano rozgrywanie spotkań Euro 2012. – Problem remontów dworców będzie najtrudniejszy. Dworce w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu wymagają zasadniczej przebudowy. Zastanawiamy się nad przebudową całości, albo tylko remontem torowisk i kosmetyką – aby goście czuli się komfortowo – zaznaczyła.

Jakubiak dodała, że po 1 listopada zostaną wybrane firmy, które zrealizują projekty architektoniczne, a w 2008 rozpisany zostanie przetarg na budowę stadionów. – To daje nam szanse na zrealizowanie tych projektów do połowy roku 2011. Moją rolą jest teraz wynegocjowanie terminu. W umowie jest 2010, a ja potrzebuję 2011. Myślę, że pół roku mam już jak w banku – bo jeśli ktoś się spóźnił z decyzją, to mam prawo wymagać, żeby oddał mi ten czas – podkreśliła.

Minister oceniła, że Polska wypada gorzej od Ukrainy pod względem przygotowania stadionów do Euro. – Oni mają je praktycznie gotowe, w ciągu dwóch lat będą już mieli wszystkie stadiony, ale my jesteśmy krajem, w którym jednak jest infrastruktura sportowa, hotelowa i drogowa. My jesteśmy z niej niezadowoleni, ale ona istnieje. Pod względem infrastruktury drogowo – hotelowo – turystycznej, bazy sportowej i zabezpieczeń związanych ze stadionami zostaliśmy ocenieni jako przygotowani – argumentowała.

PAP
Źródło: Sport.pl

Euro 2012: nadchodzą “sądne dni” dla Polski

EURO 2012 Brak Komentarzy »

Przedstawiciele Europejskiej Unii Piłkarskiej ocenią na początku listopada stan przygotowań Polski do organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku – poinformował podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie odpowiadający w PZPN za sprawy Euro 2012 Adam Olkowicz.

- Wyznaczeni przez UEFA koordynatorzy w terminie 5-9 listopada odwiedzą cztery polskie miasta, w których mają odbyć się mecze mistrzowskie, spotkają się z naszymi ekspertami. Ocenią stan deklaracji zgłoszeniowej ze stanem obecnym. Głównym przedmiotem ich zainteresowania będą sektory: transport lądowy, transport lotniczy oraz budowa stadionów i bazy pobytowej. Tydzień wcześniej podobna wizytacja czeka Ukraińców – powiedział Olkowicz.

W UEFA pracuje ośmiu koordynatorów, podobnie jest ze strony polskiej i ukraińskiej. Zajmują się oni sprawami m.in. bezpieczeństwa, komunikacji społecznej, marketingu i promocji, transportu lądowego i sieci dróg, transportu lotniczego oraz bazy noclegowej. Dotychczas odbyły się trzy wspólne spotkania, ostatnie dwa tygodnie temu w Nyonie.

Źródło: Sport.onet.pl

Można się już założyć, że odbiorą Polsce Euro

EURO 2012 Brak Komentarzy »

Za każdą postawioną złotówkę – w przypadku jeżeli Euro nie odbędzie się w Polsce – otrzymamy 3 zł. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zarobimy tylko 30 proc. zainwestowanej w zakład sumy.

Do redakcji “Gazety” zadzwonił w poniedziałek kibic z Sosnowca, który żalił się, że żadna z firm bukmacherskich nie chce od niego przyjąć zakładu na to, że UEFA odbierze Polsce prawo do organizacji mistrzostw Europy w 2012 roku. Sosnowiczanin zamierzał postawić 100 zł i twierdził, że zna przynajmniej kilka osób, które chcą zrobić to samo.

- Po tekście w “Gazecie” mieliśmy w firmie małą burzę mózgów i po konsultacji z głównym bukmacherem postanowiliśmy wprowadzić ten zakład do naszej oferty – mówi Adam Warlewski, analityk sportowy z firmy Profesjonał.

I tak za każdą postawioną złotówkę – w przypadku jeżeli Euro jednak nie odbędzie się w Polsce – otrzymamy 3 zł. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to zarobimy dużo mniej, bo tylko 30 proc. zainwestowanej w zakład sumy.

Oznacza to, że według analityków Euro w Polsce jest niemal tak samo pewne jak to, że Legia Warszawa wygra w sobotę ligowy mecz z Zagłębiem Sosnowiec.

Deficyt nie udźwignie Euro 2012?

EURO 2012 Brak Komentarzy »

Aktualizacja programu konwergencji, przedstawiająca ścieżkę obniżania deficytu finansów publicznych w celu przyjęcia wspólnej unijnej waluty, powinna zostać uzupełniona o organizację mistrzostw Europy w piłce nożnej. Mimo zapewnień resortu finansów, że nie będą konieczne radykalne zmiany, ekonomiści z obawą podchodzą do poziomu zadłużenia samorządów.

„- Inwestycje związane z tym wydarzeniem będą miały wpływ na scenariusz rozwoju polskiej gospodarki w kolejnych latach, dlatego będą musiały zostać uwzględnione w programie – tłumaczy Katarzyna Zajdel-Kurowska, wiceminister finansów. Jej zdaniem jednak nie grozi nam zmiana wcześniej ogłoszonej ścieżki obniżania deficytu finansów publicznych, który w 2009 r. ma już spaść do wymaganego przez Brukselę poziomu poniżej 3 proc. PKB. Jest to jeden z warunków, który polska musi spełnić, aby móc przyjąć unijną walutę. – Jesienna aktualizacja programu konwergencji będzie polegała tylko na dostosowaniu go do realiów -wyjaśnia wiceminister. – Obniżanie deficytu finansów publicznych musi iść zgodnie z planem” – napisała „Rzeczpospolita”.

„Koszt budowy i modernizacji obciąży głównie samorządy, a te muszą trzymać się w ryzach dotyczących maksymalnego poziomu zadłużenia wyznaczonych przez ustawę o finansach publicznych. Zgodnie z jej zapisami długi miast i regionów nie mogą być wyższe niż 60 proc. ich rocznych dochodów. Problem polega na tym, że w niektórych przypadkach ich poziom niebezpiecznie się zbliży do tej granicy. Miasta, które przyjmą sportowców i kibiców, mają bowiem w planie nie tylko budowę obiektów sportowych, ale także dróg, hoteli i całej towarzyszącej infrastruktury. Część środków pochodzić będzie z Unii Europejskiej, resztę zamierzają pożyczyć” – dalej w „Rzeczpospolitej”.

„Wojciech Mistąg, ekspert Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, wyjaśnia, że nie ma sposobu na uniknięcie skutków makroekonomicznych takiego przedsięwzięcia, ale nie może ono spowodować zamętu w polskiej gospodarce. – Na szczęście polskie miasta mają jeszcze duże zdolności inwestycyjne, a ogólny poziom ich zadłużenia sięga zaledwie kilkunastu procent ich ogólnych dochodów – podkreśla Misiąg. […] – Z pewnością jednak nie może się to odbyć kosztem zerwania naszych zobowiązań wobec Brukseli dotyczących obniżania deficytu finansów publicznych” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Z przygotowaniami do Euro 2012 jesteśmy mniej więcej w tym samym momencie, co w dniu przyznania nam i Ukrainie praw do organizacji tej imprezy. Jak od tej pory powołano tylko Komitet Organizacyjny. Co prawda na spotkaniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i lidera PO Donalda Tuska uzgodniono, że sprawna realizacja mistrzostw zależy w znacznej mierze od jak najszybszego przyjęcia niezbędnych ustaw. Politycy obiecali, że w tej sprawie wzajemnie nie rzucać sobie kłód pod nogi. Jak będzie, czas pokaże. Czas, który upływa nieubłaganie.

Więcej w wydaniu „Rzeczpospolitej” w artykule autorstwa Elżbiety Glapiak pt. „Deficyt musi pozostać w ryzach”.

Euro 2012 by Pozycjonowanie
Dobre Miasto - Japonia - dodaj ogłoszenie - kredyt samochodowy - emulsje spożywcze
RSS